Akademia Mądrego Życia

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Start Inspiracje ŻYCZĘ CI WYSTARCZAJĄCO...

ŻYCZĘ CI WYSTARCZAJĄCO...

Email Drukuj PDF

ŻYCZĘ CI WYSTARCZAJĄCO... (przypowieść)

Nigdy nie pomyślałem, że spędzę tyle czasu na lotniskach.
Kocham je i jednocześnie nienawidzę. Kocham z powodu ludzi, których mogę obserwować. Ale to jest również powód, dla którego nie cierpię lotnisk. Wszystko sprowadza się do "cześć" lub "do widzenia". Będę musiał wspomnieć to kilka razy.
Mam wielkie problemy z powiedzeniem "do widzenia". Jeśli widzę taką scenę w filmie, jestem tak wzruszony, że muszę usiąść i wziąć kilka głębszych wdechów.

Podczas jednej z moich ostatnich podróży biznesowych, kiedy podszedłem do odprawy, kobieta powiedziała do mnie: "Jak się masz?". Odpowiedziałem: "Tęsknie za moją żoną, której nawet nie powiedziałem do widzenia".
Popatrzyła wtedy na mój bilet i zaczęła pytać: "Jak długo pan... O mój Boże! Nie będzie pana tylko trzy dni". Zaśmialiśmy się. Moim problemem było to, że wciąż musiałem powiedzieć do widzenia.
Ale również uczę się z momentów mówienia "do widzenia".

Ostatnio usłyszałem rozmowę ojca i córki podczas ich ostatnich chwil razem. Gdy ogłoszono jej wejście na pokład i nakaz stania przy bramce, przytulili się i on powiedział: "Kocham cię. Życzę ci wystarczająco".
Odwróciła się i powiedziała:
- Tato, nasze życie było więcej niż wystarczające. Twoja miłość była wszystkim, czego potrzebowałam. Ja Tobie też życzę wystarczająco.
Ucałowali się i odeszła. On stał i patrzył przy oknie, gdzie ja siedziałem. Stamtąd widziałem, że chciał i potrzebował zapłakać.

Próbowałem nie wtrącać się w jego prywatność, ale zaprosił mnie i zapytał:
- Powiedziałeś kiedyś komuś do widzenia, wiedząc, że to będzie na zawsze?
- Tak - odpowiedziałem. A gdy to powiedziałem, wróciły wspomnienia, które miałem podczas mówienia mojemu tacie, że go kocham i że jestem mu wdzięczny za wszystko, co zrobił. Rozumienie tego wtedy było ograniczone. Zajęło mi dużo czasu, żeby mu powiedzieć w twarz, ile dla mnie znaczy.

Więc wiedziałem, co czuł ten mężczyzna.

- Wybacz, że pytam, ale dlaczego to do widzenia jest na zawsze?- zapytałem.

- Jestem stary, a ona mieszka za daleko. Licząc się z rzeczywistością, wiem, że jej następny powrót będzie na mój pogrzeb - powiedział.

- Kiedy się żegnaliście, usłyszałem, jak mówisz, że ŻYCZYSZ JEJ WYSTARCZAJĄCO. Mógłbym zapytać, co to znaczy?

Zaczął się uśmiechać.

- To życzenie było wzięte z innego pokolenia. Moi rodzice mówili tak do wszystkich.

Przerwał na chwilę i patrząc w górę, jakby chciał sobie to przypomnieć, uśmiechnął się jeszcze bardziej.
- Kiedy mówimy ŻYCZĘ CI WYSTARCZAJĄCO, chcemy, by druga osoba miała życie wypełnione wystarczającą ilością dobrych rzeczy, których doświadczają.
Kontynuując, podszedł bliżej i podzielił się ze mną następującymi stwierdzeniami, jakby odkopywał je z pamięci:

" Życzę ci wystarczająco słońca, żeby utrzymywało twoje nastawienie jasnym.
Życzę ci wystarczająco deszczu, żebyś doceniał słońce.
Życzę ci wystarczająco szczęścia, żebyś miał żywego ducha.
Życzę ci wystarczająco bólu, żeby najmniejsze przyjemności w życiu stawały się dużo większe.
Życzę ci wystarczająco dużo pieniędzy, żebyś zaspokoił swoje pragnienia.
Życzę ci wystarczająco przegranych, żebyś docenił wszystko, co posiadasz.
Życzę ci wystarczająco powitań, żebyś przecierpiał ostateczne "do widzenia".

Wtedy zaczął płakać i odszedł.

Bob Perks

 

Kontakt

Siedziba Stowarzyszenia:
Łódzki Dom Kultury
ul. Traugutta 18
90-113 Łódź

Adres do korespondencji:
ul. Sportowa 4
98-161 Zapolice
email: a-m-z@wp.pl
tel: 605 826 175

nr konta Stowarzyszenia:
Idea Bank
94 1950 0001 2006 0005 1799 0002

KRS: 000024225
NIP: 7251933589
Regon: 100 105 598

Polecane pozycje literackie

"Drogi do wolności" - praca zbiorowa pod redakcją Tadeusza Niwińskiego

Przedstawiam, wydaną w czerwcu 2013 roku, książkę będącą wspólnym dziełem członków naszej Akademii.

"Drogi do wolności"

Więcej …
 
Książki przeczytane w pociągu...

Długa podróż pociągiem jest dla mnie okazją do czytania. A, że ostatnio trochę jeździłam, to wpadły mi w ręce różne książki. Opiszę dziś dwie  z nich.

Pierwsza to "Alicja" Jacka Piekary.
Książeczka niewielka rozmiarem a wielka treścią. W atmosferze tajemniczości poznajemy tytułową 14-stoletnią Alicję i pewnego pisarza scenariuszy.
Alicja zadaje pytania, on odpowiada. Bardzo celne są to pytania i bardzo bezpośrednie.
A, że trafiają do człowieka - myśliciela, odpowiedzi na nie są równie ciekawe.

Więcej …