Akademia Mądrego Życia

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Start Kluby Co daje klub - wypowiedzi osób które aktywnie pracowały w Klubach

Co daje klub - wypowiedzi osób które aktywnie pracowały w Klubach

Email Drukuj PDF

Wypowiedzi byłych i obecnych Prezydentów Klubów - wskazówki dla Liderów.

 


 

Prezydent Założyciel jest najwyższym autorytetem w danym Klubie i  dożywotnio członkiem Zarządu Klubu (funkcja honorowa). To osoba, która inicjowała i prowadziła Klub przez pierwsze, najtrudniejsze miesiące. Potem w miarę swoich możliwości opiekuje się Klubem i pomaga wychowywać kolejnych Prezydentów, którzy przez okres swojej kadencji  zarządzają Klubem.

Poprosiliśmy byłych i obecnych Prezydentów Klubów o odpowiedzi na cztery pytania. Dają one obraz tego, co można uzyskać, podejmując się wyzwania jakim jest  założenie  i prowadzenie Klubu..

 

1. Co cię skłoniło do podjęcia się funkcji Prezydenta Klubu?

2. Jakie zamiany zauważyłeś u siebie na skutek pracy w Klubie?

3. Jakie przeżycia i doświadczenia związane z pracą w Klubie uważasz za  najcenniejsze - dlaczego?

4. Gdybyś miał/a udzielić 3 rad Prezydentowi Klubu - jakie by one były?

Oto wypowiedzi osób, które chciały się podzielić swoimi doświadczeniami:

 

Alicja Poznańska - założycielka Krakowskiego Klubu Mądrego Życia - tak pisze o swoich doświadczeniach:

Wszyscy potrzebujemy czuć się ważni, widzialni, chcemy być kochani, zdrowi, silni. Chcemy mieć dostatnie, przyjemne życie. Gdy zastanawiałam się nad tym, jak chcę by wyglądało moje życie, pomyślałam, że chcę kierować się tym, co ma dla mnie wartość i znaczenie, a to wymaga wiary w siebie, wytrwałości i odporności na krytykę innych i własne zniechęcenie. Wiedziałam, że to wcale nie jest łatwe zadanie.

Zastanawiałam się - przypuszczam tak jak Ty i wiele innych osób - gdzie mogłabym spotkać ludzi, którzy wspierają się wzajemnie, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami jakie stają dziś przed każdym człowiekiem. Zaczęłam szukać i trafiłam na informacje o Akademii Mądrego Życia i Klubach Sukcesu. Znalazłam ludzi, którym nie jest obojętne jak i z kim żyją, co robią, co osiągają. Zapragnęłam być jedną z nich. Poszukałam więcej informacji, zostałam członkiem Akademii i założyłam Klub, który jest miejscem pracy i rozwoju dla mnie i osób, które chcą zadbać o to, by mieć wspaniałe życie.

Ty także możesz założyć taki Klub. Może moje doświadczenia przekonają Cię że warto.

1. Co cię skłoniło do podjęcia się funkcji Prezydenta Klubu?

Chęć stworzenia miejsca i warunków, gdzie można przełamywać swoje ograniczenia, budować pozytywny obraz samego siebie i rozwijać postawę człowieka sukcesu, a więc wyrabiać nawyki, które będą sprzyjać skuteczniejszemu i bardziej komfortowemu życiu. Gdzie będzie można znaleźć wsparcie wśród osób, które mają podobne wartości.

Podjęcie się Funkcji Prezydenta pozwoliło mi spojrzeć na siebie, jak na Lidera, Przywódcę, Opiekuna, a nie "cichą, bezradną istotkę". To było i wciąż jest cenne doświadczenie dla mnie.

Klub jest poza tym miniaturką tego, co dzieje się w rzeczywistości. To pozwala przećwiczyć sobie różne sytuacje, które wymagają rozwiązania w prawdziwym życiu. Klimat Klubu przekłada się na klimat, jaki wnosimy w relacje z bliskimi. Odbywa się to jakby "przy okazji", dzięki czemu sama obecność na spotkaniu jest już wartościowa.

2. Jakie zamiany zauważyłaś u siebie na skutek pracy w Klubie?

Bardziej optymistyczne spojrzenie na różne wyzwania i trudne sytuacje. Większa swoboda wypowiedzi, otwartość, cierpliwość, uważność, systematyczność. Podniosła się moja odporność na krytykę, swobodniej zachowuję się w kontaktach z ludźmi, lepiej radzę sobie ze stresem i potrafię precyzyjniej przekazywać swoje myśli.

3. Jakie przeżycia i doświadczenia związane z pracą w Klubie uważasz za najcenniejsze - dlaczego?

Cenne doświadczenie to sprawowanie Funkcji Prezydenta - o czym już wyżej pisałam.

Dodatkowo wartościowe dla mnie było nauczenie się, jak uniezależniać się od opinii innych. W tym pomagają konkursy, w których nie zawsze się wygrywa, pomimo dobrze przygotowanej mowy. :)

Niezapomnianym dla mnie doświadczeniem było wygłoszenie mowy w łańcuszku mówców na zadany mi temat: "Mój najwspanialszy orgazm :)". Było to podczas spotkania specjalnego z Tadeuszem Niwińskim. Uświadomiłam sobie wówczas, że potrafię odnaleźć się w nawet tak wydawałoby się trudnym i krępującym temacie.

4. Gdybyś miała udzielić  rad Prezydentowi Klubu - jakie by one były?

To, co sama zrozumiałam pełniąc tę funkcję to to, że warto zauważać każde pozytywne działanie, słowo, gest. To głównie te elementy tworzą wspaniałą atmosferę i im więcej ich wyłapiemy, tym więcej ich będzie. Myślę też, że warto być partnerem i nie traktować innych jak "swoich podwładnych".

 

Ewa Żukowska -  były prezydent Klubu w Poznaniu.

Podczas prezydentury  Ewy i  jej poprzedniczki - Anny Ożarek Poznański Klub przeżywał okres rozkwitu. Jest jednym z członków założycieli Akademii Mądrego Życia. Ewa często podkreśla, że to, z czego najbardziej jest dumna w życiu  w dużej mierze zawdzięcza wiedzy i doświadczeniu jakie dała jej praca w Klubie.

 

1. Co cię skłoniło do podjęcia się funkcji Prezydenta Klubu?

Do podjęcia się funkcji Prezydenta skłoniła mnie:

- decyzja o zostaniu trenerem rozwoju osobistego i sprawdzenie się jako lider -osoba prowadząca, zarządzająca i współpracująca z grupą, z zarządem,

- chęć stworzenia własnej firmy prowadzącej szkolenia i treningi rozwoju osobistego oraz miejsca, w którym na szerszą  skalę - ogólnopolską - będę dzieliła się wiedzą na temat mądrego, celowego i odpowiedzialnego życia, wiedzą która daje ludziom poczucie spełnienia i zadowolenia,

- niezwykła mądrość wszystkich elementów - etapów spotkania klubowego, które okazało się doskonałym poligonem doświadczalnym,

- życzliwa i wspierająca atmosfera Klubu - ludzi, którzy chcą się rozwijać i działać.

 

2. Jakie zamiany zauważyłeś u siebie na skutek pracy w Klubie?

Na skutek pracy między innymi w Klubie

- swobodnie i bez większej tremy wypowiadam się publicznie, prowadzę warsztaty

- panuję nad czasem na wykładach,

- prowadzę Ośrodek Wspierania Rozwoju Osobistego,

- mam dobre relacje z ludźmi.

 

3. Jakie przeżycia i doświadczenia związane z pracą w Klubie uważasz  za najcenniejsze - dlaczego?

Za najcenniejsze przeżycia i doświadczenia związanym z pracą w Klubie uważam:

- coraz liczniejsze z tygodnia na tydzień spotkania i podziękowania - dawało mi to poczucie pewności, że to co robię i chcę robić w przyszłości ma sens,

- przygotowania i wspólny występ na Forum w Skierniewicach - dało mi ogromne poczucie wspólnoty i niewiarygodnej mocy grupy i współdziałania,

- spotkanie międzyklubowe i zaprezentowanie talentów osób z obu Klubów oraz dzielenie się doświadczeniami z prowadzenia Klubu,

- zainspirowanie wielu osób do podzielenia się swoim talentem.

 

4. Gdybyś miała udzielić 3 rad Prezydentowi Klubu - jakie by one były?

- uważność - z każdego członka Klubu "wydobyć" to, co w nim najcenniejsze, jego wyjątkowość i niepowtarzalność,

- obecność - w czasie kadencji być dyspozycyjnym mimo wszystko,

- cierpliwość –uszanować tempo rozwoju = aktywności każdego członka Klubu z osobna.

 

Agata Lorenz - jest jednym z członków założycieli AMŻ i członkiem Rady Liderów.

1. Co cię skłoniło do podjęcia się funkcji  Prezydenta Klubu ?

Głównie to, że w Krakowie nie było Klubu, zależało mi na tym, żeby był, żeby było miejsce, w którym będą skupieni ludzie myślący pozytywnie, którzy chcą się doskonalić i rozwijać, i jednocześnie żeby to nie były tylko spotkania towarzyskie, ale twórcze.

2. Jakie zamiany zauważyłeś u siebie na skutek pracy w Klubie?

Bycie prezydentem nauczyło mnie odpowiedzialności głównie. Natomiast systematyczna praca w Klubie dała mi więcej pewności siebie, pozwoliła wyrobić przekonanie że jestem ważna, mam coś ważnego do powiedzenia, pomogła w wyznaczeniu celów, budowaniu dobrych nawyków.

3. Jakie przeżycia i doświadczenia związane z pracą w Klubie uważasz za najcenniejsze - dlaczego ?

Najcenniejsza jest możliwość doświadczania, możliwość prezentowania i formułowania swoich myśli i poglądów, przedstawiania ich grupie ludzi w przyjaznej atmosferze. To odskocznia od codziennego życia i narzekania  wokół.

Uciekanie od problemów w życiu w moim przypadku przenosiło się też na uciekanie od wystąpień publicznych, ale przecież jak to, będąc Prezydentem nie wypada uciekać.

Opanowanie publicznego występowania, wytrzymanie tej presji stresu pomogło mi też w poradzeniu sobie z nawykiem uciekania od problemów.

4. Gdybyś miała udzielić 3 rad Prezydentowi Klubu - jakie by one były?

- Nie poddawać się, nawet jak jest mało osób robić regularne spotkania w stałym miejscu o tej samej porze,

- budować więzi między klubowiczami,

- powołać Zarząd lub mieć kilka zaprzyjaźnionych osób, które nadają kierunek Klubowi, nie ma to jak własny przykład.

 

Jadwiga Borkiet - członek założyciel i Prezydent AMŻ.

1. Co cię skłoniło do podjęcia się funkcji Prezydenta Klubu?

Kiedy trafiłam do Klubu zobaczyłam w nim miejsce, gdzie mogę spędzić twórczo czas i doskonalić umiejętności przywódcze w gronie pozytywnie nastawionych, ciekawych świata ludzi.

Chciałam by Klub stał się miejscem, które będzie przyciągać wartościowych ludzi, od których ja także będę się mogła uczyć i z którymi wspólnie będę realizować różne pomysły.

Funkcja Prezydenta jest dużym wyzwaniem, jest sprawdzianem tego, na ile potrafimy zachęcić innych do wspólnej pracy bez wynagrodzenia, kar i nagród.

Przez wiele lat pełniłam funkcje managerskie w ogólnopolskich firmach i na tej podstawie twierdzę, że osoba, która potrafi skutecznie kierować Klubem bez problemu poradzi sobie z pracą na stanowisku kierowniczym. Tak skutecznego, praktycznego treningu umiejętności przywódczych jak daje Klub nie zapewni żadne inne szkolenie.

2. Jakie zamiany zauważyłeś u siebie na skutek pracy w Klubie?

Zmiany to efekt połączenia wiedzy zdobywanej na kursach i praktyki w Klubie.

To przede wszystkim poczucie wolności i mocy wynikające ze świadomej odpowiedzialności za własne życie. Pozwolenie sobie na popełnianie błędów, gdy chcę się czegoś nowego nauczyć. Odnalezienie zagubionych gdzieś w codzienności marzeń i pasji - i radości jakie ze sobą niosą.

Swoboda w publicznym występowaniu, łatwość odnajdywania się praktycznie w każdej sytuacji.

3. Jakie przeżycia i doświadczenia związane z pracą w Klubie uważasz za najcenniejsze - dlaczego?

Obserwowanie jak ludzie zrzucają swoje ochronne skorupy i pokazują wewnętrzne piękno, odnajdują talenty, jak ze spotkania na spotkanie nabierają pewności siebie, stają się radośniejsi, podejmują nowe wyzwania, budują lepsze relacje z bliskimi. Dzięki temu mogłam poznać wielu wspaniałych ludzi, ich myśli, marzenia, nadzieje i obawy. I zrozumiałam, że nie trzeba wiele,  żeby świat wokół nas był lepszy - starczy uczciwość i życzliwe wsparcie - i odwaga by być sobą.

4. Gdybyś miała udzielić 3 rad Prezydentowi Klubu - jakie by one były?

Po pierwsze zastanów się co sam chcesz osiągnąć poprzez pracę w Klubie. To niełatwa praca i jeśli chcesz w niej wytrwać musisz mieć solidną wewnętrzną motywację.

Po drugie - znajdź kilku sojuszników którzy będą gotowi systematycznie pracować w Klubie i wraz z Tobą go rozwijać. Podziel się odpowiedzialnością za Klub.

Po trzecie - pamiętaj że Klub tworzą ludzie, ciągle dbaj o to, by zapewnić dopływ nowych osób, zachęcaj ich do aktywności, do przełamywania własnych lęków, do próbowania nowych ról, zadań. Pilnuj tego, żeby każdy czuł się doceniony, żeby usłyszał choć jedną (szczerą) pochwałę na spotkaniu.

Wiele osób potrzebuje osobistej zachęty, żeby podjąć się jakiegoś zadania, przygotować mowę, objąć funkcję - warto (z wyczuciem) do tego zachęcać, stwarzać warunki w których wszyscy coś przygotowują (np. konkursy na określony rodzaj mowy, polecanie książek itp).

I przede wszystkim trzeba czerpać radość z tego co dzieje się w Klubie - wciąż szukać okazji by tej radości było jak najwięcej.

 

Elżbieta Pacholczyk - związała się z Łódzkim Klubem kilkanaście lat temu. Realizuje swoje pasje i marzenia pamiętając, że Klub była dla niej inspiracją i miejscem, gdzie odnalazła swoją siłę.

1.Co cię skłoniło do podjęcia się funkcji Prezydenta Klubu?

To wydarzyło się jakieś 12-14 lat temu, toteż nie pamiętam. Może chciałam się sprawdzić?

2. Jakie zamiany zauważyłeś u siebie na skutek pracy w Klubie?

Sądzę, że nabrałam większej pewności siebie, poznałam fantastycznych ludzi, zaprzyjaźniłam się …

3. Jakie przeżycia i doświadczenia związane z pracą w Klubie uważasz za najcenniejsze - dlaczego?

Kierowaną przez Tadeusza wizualizację, udział w ćwiczeniu w którym wybierało się wycięte z gazet obrazy/zdjęcia własnych marzeń, to co jest dla mnie najważniejsze, i skupienie Tadeusza podczas tych ćwiczeń. I o dziwo ta wizualizacja i to wybrane zdjęcie są nadal bardzo ważne dla mnie.

Fakt poznania fantastycznych ludzi, jakże różnych, a każdy z pragnieniem szczęścia.

4. Gdybyś miała udzielić 3 rad Prezydentowi Klubu - jakie by one były?

Postaw sobie tylko jeden cel - co chcesz osiągnąć pełniąc tę funkcję i zrób to na maxa, jak najlepiej potrafisz, doskonaląc się za każdym kolejnym spotkaniem.

 

Joanna Malinowska – były Prezydent Łódzkiego Klubu.

Joasia podjęła się funkcji Prezydenta Klubu bardziej z poczucia obowiązku, niż z wewnętrznej potrzeby sprawdzenia się w tej roli. Klub był ważnym dla niej miejscem i chciała by dalej działał, a nie było innych chętnych do wzięcia za niego odpowiedzialności. Funkcja prezydenta jest okresowa (od pół roku do roku) i czasem trzeba poczekać na kogoś, kto ma w sobie potrzebę rozwijania cech przywódczych. Jak widać nawet bez takiej świadomej potrzeby jest to cenne doświadczenie.

1. Co cię skłoniło do podjęcia się funkcji Prezydenta Klubu?

Klub był w trudnej sytuacji, poprzedni Prezydent przestał przychodzić i wówczas podjęłam się tego wyzwania, aby spotkania nadal się odbywały.

2. Jakie zamiany zauważyłeś u siebie na skutek pracy w Klubie?

Łatwiej mi podejmować decyzje w życiu; zwiększyło się moje poczucie własnej wartości; łatwiej mi występować publicznie; więcej dostrzegam dobra w ludziach; uczę się nowych umiejętności.

3. Jakie przeżycia i doświadczenia  związane z pracą w Klubie uważasz za najcenniejsze - dlaczego?

Uczestnictwo w spotkaniach, kontakt z ciekawymi ludźmi,  udział w warsztatach i w kursie liderów, uczestnictwo w grupach dyskusyjnych; założenie bloga, ogólny rozwój własny.

4. Gdybyś miała udzielić  rad Prezydentowi Klubu - jakie by one były?

Warto podejmować nowe wyzwania i poszerzać swój warsztat

  
Joanna Chilarska – były Prezydent Warszawskiego Klubu.
Ogłoszono kolejne wybory na Prezydenta KLS w Warszawie. Dla mnie to było całe wieki temu. Już nie pamiętam co skłoniło mnie do zgłoszenia kandydatury i czy była to moja samodzielna decyzja. Zgłosiłam się.
Pamiętam, że kiedy już decyzja zapadła przygotowałam się do mowy programowej bardzo skrupulatnie. Byłam mile zaskoczona, kiedy ogłoszono wyniki głosowania. 
Wtedy uwierzyłam, że w życiu wiele rzeczy jest możliwe. Fakt, że zostałam Prezydentem i chętna współpraca Klubowiczów (bez nich niewiele mogłabym zdziałać) dała mi wiarę w siebie i w swoje możliwości. Miałam dużo energii, wiele mi się chciało. Czułam radość z tego co robię i kim jestem. Myślę, że stałam się bardziej pozytywnie nastawioną do życia. 
Być może zabrzmi to poważnie, ale naprawdę Kluby Ludzi Sukcesu dały mi bardzo dużo w moim życiu i będę za to zawsze wdzięczna pomysłodawcy i ludziom, którzy je współtworzą. To co mnie zaskoczyło i jednocześnie dodało mi siły to to, że ludzie chcieli ze mną coś zrobić, współtworzyć, współdziałać. To dla mnie było najpiękniejsze. 
Reaktywowaliśmy gazetkę (po długiej przerwie wydaliśmy
trzy numery), udało się zorganizować przedstawienie. Nie ukrywam, że byłam z siebie dumna, bo to na czym mi zależało (i wspomniałam o tym w swojej mowie wyborczej) to 
motywowanie ludzi do działania. Myślę, że w jakimś stopniu udało mi się osiągnąć cel. 
Myślę, że to dobry moment, aby podziękować wszystkim za współpracę. Dziękuję Wam, że zrobiliśmy RAZEM dużo fajnych rzeczy, że nam się chciało i że byliśmy niezwykle skuteczni. Dziękuję, to były dla mnie chwile przemiłe i będę o nich pamiętała aż do ... (w każdym bądź razie bardzo długo). Zaznałam bardzo dużo serdeczności i życzliwości.  
Trudno znaleźć mi trzy dobre rady dla kolejnych Prezydentów. To co mnie zaskoczyło i przyniosło efekty, to to, że prosząc o wsparcie przy reaktywowaniu gazetki oprócz ogólnego zaproszenia do współpracy, zwracałam się z prośbą o przygotowanie artykułu do konkretnych osób bezpośrednio.  Zauważyłam również, że gdy dawałam wolną rękę w wyborze
tematu na artykuł nastręczało to trochę trudności. Im byłam bardziej szczegółowa w swojej prośbie (może to był sygnał, że dokładnie wiem czego chcę), współpraca układała się "jak po maśle". Z czasem okazało się, że taka postawa przynosi efekty również w innych dziedzinach życia.

 

Mariola Janas były  Prezydent Łódzkiego Klubu.

Wcale nie za siedmioma górami, wcale nie za siedmioma lasami tylko tu i teraz żyła sobie dziewczyna nazywana Kopciuszkiem. Kopciuszek mieszkała w domu z macochą i przybranymi siostrami, które to były mistrzyniami w wiecznym krytykowaniu Kopciuszka, emocjonalnym znęcaniu się, co skutkowało jej niską samooceną. Jak człowiek ma wierzyć w siebie, jeśli słyszy dziesiątki razy na dzień , że jest kocmołuchem. Biorąc nawet pięć razy  kąpiel w mydełku FA  i tak będzie przekonany, że jest  brudasem.

Nic w życiu nie dzieje się jednak bez przyczyny. Przy tak ciężkim i żmudnym zajęciu, jak oddzielanie maku od piasku, Kopciuszek miał i chwile wytchnienia i czas na rozmyślania. A jak tak rozmyślała, to zawsze potrafiła znaleźć coś pozytywnego w swoim Kopciuszkowym życiu, bo przecież ojciec ją bardzo kochał (choć nie zawsze potrafił to okazać), miała dom, rodzinę i nadzieję. A do takich osób, które wierzą, że mimo wszystko wszechświat jest po ich stronie, zawsze, ale to zawsze,  przybywa dobra wróżka o imieniu Akademia.

Tak też stało się i tym razem. Kopciuszek nie za bardzo wierzyła w jakieś magiczne sztuczki, ale i wróżka Akademia wcale nie zamierzała wywijać różdżką. Podarowała jej księgę, dzięki której będzie mogła sama czarować swoje życie i znajdzie innych czarodziei. Księga nosiła prosty tytuł "Ja". I tak to się zaczęło. A jak skończyło?

Kopciuszek założyła ogólnokrajową firmę sprzątającą Kopciuch Sp. z o.o., zajmuje się również dystrybucją mydełka FA. Całkowicie świadomie wybrała najlepszego dla siebie partnera, wspomagając się przy tym biurem matrymonialnym o wdzięcznej nazwie Pantofelek (również sp. z o.o.).

A narodzonej z tego związku córce na cześć dobrej wróżki Akademii dała imię: Klubowa - w bajce przecież wszystko jest możliwe.

No właśnie, czy tylko w bajce?

Bardzo często chodzi mi po głowie cytat z Biblii  "Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy…" (Ew. Mateusza 17:20)  i choć słyszałam te słowa setki  razy odnosiłam je jedynie do religii. Teraz wiem, że odnoszą się do całego mojego życia. Wiara jest źródłem działania. To istota nadziei i zaufania.

Mam więc prostą odpowiedź na pytanie, co  skłoniło mnie do podjęcia funkcji Prezydenta Klubu?

Wiara, że Klub to czarodziejskie miejsce zmieniające ludzi i ja chcę mieć w tym udział, wiara w odpowiedzialne życie, które propaguje AMŻ, wiara, że pełnienie tej funkcji przede wszystkim mnie zmobilizuje do pracy nad sobą.

Rozpoczęłam pracę jako Prezydent Łódzkiego Klubu z wielkimi oczekiwaniami. Te oczekiwania czasami zawodziły mnie, ale wiara w to, co robiłam i robię, i w efekty tej pracy, pomaga nie dać się zniechęceniu, pomaga zarażać entuzjazmem.

Tak, odzyskałam wiarę - to jest dla mnie najcenniejsze, co przytrafiło mi się w okresie mojej prezydentury.

Druga istotna rzecz: mam świadomość, która napawa mnie ogromną radością, że to co robię, robię przede wszystkim dla siebie. Mnóstwo rzeczy, które robiłam w swoim życiu, robiłam, żeby kogoś zadowolić, teraz najważniejsza jestem JA.

W Klubie spotkałam i spotykam wyjątkowych ludzi. Razem tworzymy dla siebie najcenniejsze przeżycia. Mnie osobiście najwięcej wzruszeń, pozytywnych emocji dostarczają te chwile, w których dzielimy się sobą: konkursy na temat współdziałania i najważniejszych wydarzeń ubiegłego roku, opowieści o ulubionych książkach. I te chwile, kiedy inspirujemy się, motywujemy w grupie: nasze obecne przygotowania do wystąpienia na Forum.

A teraz rada/życzenie: wierzcie w to, co robicie, wierzcie sobie i wierzcie w siebie, a nic nie będzie dla Was niemożliwe..  Ziarnko gorczycy, to tak niewiele.

 

Kontakt

Siedziba Stowarzyszenia:
Łódzki Dom Kultury
ul. Traugutta 18
90-113 Łódź

Adres do korespondencji:
ul. Sportowa 4
98-161 Zapolice
email: a-m-z@wp.pl
tel: 605 826 175

nr konta Stowarzyszenia:
Idea Bank
94 1950 0001 2006 0005 1799 0002

KRS: 000024225
NIP: 7251933589
Regon: 100 105 598

Polecane pozycje literackie

"Drogi do wolności" - praca zbiorowa pod redakcją Tadeusza Niwińskiego

Przedstawiam, wydaną w czerwcu 2013 roku, książkę będącą wspólnym dziełem członków naszej Akademii.

"Drogi do wolności"

Więcej …
 
Książki przeczytane w pociągu...

Długa podróż pociągiem jest dla mnie okazją do czytania. A, że ostatnio trochę jeździłam, to wpadły mi w ręce różne książki. Opiszę dziś dwie  z nich.

Pierwsza to "Alicja" Jacka Piekary.
Książeczka niewielka rozmiarem a wielka treścią. W atmosferze tajemniczości poznajemy tytułową 14-stoletnią Alicję i pewnego pisarza scenariuszy.
Alicja zadaje pytania, on odpowiada. Bardzo celne są to pytania i bardzo bezpośrednie.
A, że trafiają do człowieka - myśliciela, odpowiedzi na nie są równie ciekawe.

Więcej …