Odpowiedzialność za własne uczucia

poniedziałek, 21 listopada 2011 12:11 z bloga trenerów TeTa
Drukuj

Na czym polega odpowiedzialność za własne uczucia? Po pierwsze na tym, żeby je akceptować. Uczucia coś nam komunikują na temat świata wokół nas i trzeba je przyjmować jakimi są - co nie znaczy bezmyślnie na nie reagować.

 Na przykład, doznaję rozczarowania, kiedy ktoś nie dotrzyma danego mi słowa - akceptuję ten fakt i nie muszę reagować złością ani w inny sposób niszczyć sobie zdrowia.

Po drugie, ta odpowiedzialność to świadome powodowanie pozytywnych uczuć i nie angażowanie się w działania prowadzące do negatywnych uczuć. Uczucia nie są od nas niezależne - jak wielu ludzi błędnie uważa. Mamy nad uczuciami siłę sprawczą. Każde nasze działanie jest składową uczuć, które z tych działań powstają. Na przykład, świadomie idę do teatru, albo piszę program komputerowy, albo ten artykuł, aby doznać uczucia zadowolenia, które lubię. Moje uczucia są wynikiem MOICH działań. Jestem za nie odpowiedzialny.

Po trzecie, odpowiedzialność za własne uczucia polega na tym, żeby je odpowiednio wyrażać. Na przykład zadowolenie z czyjegoś postępowania mogę wyrazić w postaci pochwały. Akurat jest do tego dobra okazja: wszyscy liderzy, którzy podjęli się pisania bloga Trenerów TeTa dotrzymali słowa, dzięki czemu wpisy w minionym tygodniu pojawiały się codziennie, tak jak to było zaplanowane.

DZIĘKUJĘ Wam bardzo!

Tadeusz Niwiński


Czy można kierować własnymi uczuciami?
Tylko wtedy można mówić o odpowiedzialności za nie, gdy mamy poczucie że zależą one od nas.
Tymczasem większość ludzi uważa że uczucia są od nas niezależne, niejako "przydarzają" się nam na skutek tego co nas spotyka, jak nas traktują inni ludzie czy zależą bardziej od pogody niż od nas samych.

Tymczasem uczucia są pochodną naszych myśli. Nawet jeśli z początku reagujemy instynktownie - np. strachem gdy ktoś nas znienacka zaskoczy, to uczucie szybko zamienia się w zadowolenie czy nawet radość gdy okazuje się, że to przyjemna niespodzianka.

To nie zdarzenia jakie nam się przytrafiają ani nie czynniki zewnętrze wywołują nasze uczucia, ale to jak na nie reagujemy, co w związku z nimi myślimy.
I o ile bezpośrednio nad uczuciami trudno mieć kontrolę, o tyle myśli i działania które są ich przyczyną można kontrolować (choć wymaga to treningu). I na tym właśnie polega odpowiedzialność za własne uczucia - zrozumienie jak można nimi kierować a potem systematyczne stosowanie tego w praktyce. 

Jadwiga Borkiet


                                ***
(...) Kiedy już zaczniesz rozumieć i naprawdę panować nad swoimi myślami i uczuciami, sam ujrzysz, jak tworzysz swą rzeczywistość. Na tym polega Twoja wolność, w tym tkwi cała Twoja moc. (...)
                                   ***
(...) Twoje myśli i uczucia tworzą Twoje życie. Zawsze tak będzie. Gwarantuję Ci to! (...)
                                   ***
(...) Wszelka moc pochodzi z wewnątrz, a tym samym znajduje się pod naszą kontrolą.(...)
                                   ***
(...) Radość, miłość, wolność, szczęście, śmiech. O to chodzi. Jeśli doznajesz radości, po prostu siedząc i medytując, to, na Boga, rób to. Jeśli doznajesz radości, jedząc kanapkę z salami, rób to. (...)
                                   ***
(...) Jesteś projektantem swojego przeznaczenia. Jesteś jego autorem. Sam piszesz historię. Pióro tkwi w Twoim ręku, a wynik zależy od tego, co wybierzesz. (...)

"Sekret" Rhonda Byrne

                              ***
(...) Nie można nikogo uczynić zdrowym fizycznie, póki się go nie uzdrowi duchowo.(...)

 "Moc pozytywnego myślenia" Norman V. Peale

                              ***
(...) Dwa czynniki bardziej niż cokolwiek decydują o tym, co nam się przytrafia w życiu: to, o czym myślimy, i w jaki sposób o tym myślimy przez cały czas. (...)

 "Milionerzy z wyboru" Brian Tracy

***
(...) Ilekroć pozwalacie sobie na dobre samopoczucie, kiedy mówią wam, że jesteście OK., tylekroć przygotujcie się na złe samopoczucie – z chwilą gdy powiedzą wam, że nie jesteście dobrzy.(...)

"Przebudzenie" Anthony de Mello

Wanda Kowalska


Rozwód oczami dziecka. Kto powinien wziąć odpowiedzialność za uczucia?

To koniec
klamka zapadła
skrzydła podcięte
na resztę życia
nikt się mnie
bezbronnego
o zdanie nawet nie spytał

Sędzina się tylko wyśmiewała
z rosnących stosów
niewypranych skarpetek
żona
kochanka
czy mama
będzie je Panu prała?

Z mieszkania mnie wyrzucili
z miłością dozgonną babci
nic już nie będzie takie samo
kanapa w gościnnym
stół w kuchni rozkładany
nawet kolana taty i mamy
ależ... będziecie tu przecież
przyjeżdżali

Czy tata z nami zamieszka?
Czy kiedyś będzie mieszkał?
Dlaczego jeszcze nie mieszka?
Czy sąd mu każe zamieszkać?

***

Czy wyście powariowali?!
Ta szopka to życie?!
O nie, ja w czymś TAKIM
na pewno nie chcę brać udziału!

Agata Lorenz 


Z koncepcją odpowiedzialności za własne uczucia spotkałem się po raz pierwszy w czasie lektury książki "JA" Tadeusza Niwińskiego
Z początku wydawało mi się to dziwne. Można być odpowiedzialnym za pracę , za swoje obowiązki itp. ,ale za uczucia? Tymczasem uczucia to forma naszych myśli, a właśnie nad myślami mamy 100% kontroli. Można człowieka zniewolić, uwięzić, ale nie można uwięzić jego myśli. Czasami wydaje się, że uczucia przychodzą same i nie mamy nad nimi kontroli, ale to nieprawda. W książce Tadeusza jest podany ciekawy przykład jak można radzić sobie ze zdenerwowaniem. Wystarczy siebie samego zapytać: "Dlaczego podjąłem decyzje bycia zdenerwowanym". Pytanie to jest tak proste, że aż genialne. Przecież nic, ani nikt nie może nas zmusić do bycia zdenerwowanym. To nasza wewnętrzna decyzja.

Czy coś ciebie ostatnio zdenerwowało?
Dlaczego pojąłeś decyzje bycia zdenerwowanym?

Jacek_Karwatka


W tej kwestii najistotniejsze jest dla mnie określenie własnych emocji, umiejętność ich wyrażania oraz świadomość, że są wynikiem moich działań.
Zauważyłam, że spore grono osób na pytanie: - „Jak się czujesz?”,odpowiada: - „dobrze”.
Ciekawe jest to, że z biegiem rozmowy z taką osobą okazuje się, iż pod sformułowaniem „dobrze” kryją się zarówno takie uczucia jak:
zadowolenie, spokój ale również zdenerwowanie czy obawa.

Stąd mam wrażenie, że w codziennym życiu nie przywiązujemy większej uwagi na precyzyjne określanie uczuć.
Aby pokazać bogactwo emocji obecnych w naszym życiu-podzielę się taką przykładową listą tego, co możemy czuć:
- siłę
- radość
- szacunek
- szczęście
- zadowolenie
- zauroczenie
- przyjemność
- pobudzenie
- spełnienie
- docenienie
- więź
- satysfakcję
- dumę
- opanowanie
- miłość
- chęć
- spokój
- odwagę
- przyjaźń
- gotowość
- stabilizację
- aprobatę
- dyskomfort
- głód
- ciepło/ zimno
- zmęczenie
- samotność
- sytość
- dotyk
- powagę
- wyzwolenie
- słabość
- zależność
- zrezygnowanie
- porażkę
- zniecierpliwienie
- opór
- troskę
- obowiązek
- presję
- piętno
- wrażliwość
- bliskość
- gotowość
- żarliwość
- znudzenie
- gniew
- irytacje
- smutek
- żal
- rozgoryczenie
- frustracje
- panikę
- rozdrażnienie
- wstręt
- zażenowanie
- wstyd
- zazdrość
- poniżenie
- bezradność
- zaskoczenie
- tęsknotę
- nostalgie
- obawę
- wzruszenie
- zagubienie
- podziw
- akceptację
- nadzieję

Warto zwracać uwagę na to, co czujemy.
Istotne jest również przy tym podejście, że świadomie możemy budować oraz utrzymywać coraz dłużej stan dobrego samopoczucia w codziennym życiu.
Bo…
Wiedzą- jakie uczucia budzi dane postępowanie, mogę je skorygować.
To cenna informacja zwrotna:)

Justyna Rydzyńska 

 


Być w pełni odpowiedzialnym za swoje uczucia to istotne przesunięcie paradygmatu w życiu. Przecież reakcja na zdarzenie to ułamek sekundy, wydaje się, że nie mamy na to wielkiego wpływu. Stephen Covey w swojej książce „7 nawyków skutecznego działania” opisuje, że między bodźcem a reakcją jest wolność. Wolność, która bywa trudna, wymagająca, ale wyzwalająca. Zrozumienie tego prawa było dla mnie ważne.

Najpierw musiałem jednak zrozumieć, że kluczem do bycia odpowiedzialnym za swoje uczucia jest zaakceptowanie wszelkich uczuć, których doznaję. Kiedy pozwoli się "przepływać" uczuciom, zarówno tym pozytywnym, jak i negatywnym – pozostaje dużo czasu na reakcję.

Michał Jerka