Relacja ze spotkania klubu łódzkiego.

środa, 08 maja 2013 07:48 Daniel Zarzycki
Drukuj
Temat - Nasze przekonania o pieniądzach i ich wpływ na nasze życie.

Spotkanie opisał Daniel Zarzycki.

Kolejne spotkanie Łódzkiego klubu sukcesu odbyło się sprawnie, bez większych problemów i jak na spotkanie tego typu przystało, ze sporą dawkę pozytywnej energii. Wszystkich przybyłych serdecznie ugościła Kasia S. , pełniącą funkcję gospodyni. Już na początku spotkania, jeszcze przed ustalonym powitaniem Kasia pokazała nam jak w twórczy sposób radzić sobie z problemami, które napotykamy całkiem niespodziewanie.

 

Z przyczyn technicznych gospodyni nie mogła zaopatrzyć uczestników w aktualne karty z tematem i harmonogramem spotkań, więc wszelkie niezbędne informacje zapisała na flipcharcie, aby każdy z uczestników znał aktualny temat, wiedział o pełnionych funkcjach i o tym co będzie się działo. Gospodyni zachowała również zimną krew w kolejnej niespodziewanej sytuacji, gdyż okazało się, że na parę minut przed rozpoczęciem nie ma Anny G. (awaria samochodu), pełniącej tego dnia ważną funkcję generalnego recenzenta. Wraz z przewodniczącą Julią S. szybko wytypowały nową osobę na to stanowisko, którą okazał się Daniel.

Tematem przewodnim poniedziałkowego spotkania były pieniądze, a konkretnie – Nasze przekonania o nich i ich wpływ na nasze życie. Temat wiodący stał się podstawą dla krótkich, wypowiedzi każdego uczestnika. Wszyscy jednogłośnie stwierdziliśmy, że pieniądze szczęścia nie dają, jednak są w życiu bardzo potrzebne, zatem jeden z ważniejszych stereotypów dotyczących pieniędzy został obalony. Między prawdą a Bogiem znalazł się Andrzej N., który w sposób humorystyczny spuentował: „Są w życiu rzeczy ważniejsze od pieniędzy, jednak za coś trzeba je kupić”

Następnie gospodarz przedstawił wspomnianego już przewodniczącego – w tej roli radosna, pełna pomysłów Julia, która wprowadziła do gry GR, a ten z kolei przedstawił mistrzów: czasu (Martyna L.); pozytywnego myślenia (Anna K.), oraz poprawnej wymowy (Kasia G.)

Pod egidą przewodniczącego przeszliśmy do kolejnego etapu spotkania, którym był sukces na co dzień. Składał się on z pasma przeróżnych motywujących i inspirujących sukcesów, o których każdy mówił chętnie i bez większego zastanawiania się gdzie w zasadzie powinien ich szukać. Naszym sukcesom tamtego wieczoru towarzyszyła wiara i pozytywne nastawienie, że można pokonać trudności, sprostać przeciwnościom losu, czy cieszyć się z niesienia pomocy innym, o czym świadczą fragmenty wypowiedzi: „nie było łatwo, ale dałem radę”; „powiodło się mimo ciężkiej sytuacji”, czy „sprawiło mi wielka radość to, że mogłem pomóc pani ze starszego pokolenia”. Warto także podkreślić, że wiele osób w swoich sukcesach powróciło do dawnych pozytywnych nawyków – jazdy na rolkach, rowerze, czy biegania.

Po tym etapie przyszedł czas na mowy programowe. Mówców było trzech : Ania K., Julia , oraz

(i tutaj dochodzimy do historycznego momentu) Paweł, który stał się pierwszym mówcą nieprojektowym!. Tematy mów programowych nawiązywały do tematu wiodącego, były ciekawe, pełne uśmiechu i energii, które pozwoliły konstruować w uwadze i skupieniu pewne „acha” w głowach słuchaczy.

Ważnym momentem tegoż spotkania było ćwiczenie niespodzianka zaaranżowane przez Julię. „Masaż w wężyku” - bo chyba tak można pokrótce nazwać to ćwiczenie to tylko jeden z kilku pomysłów, którymi podzieliła się z nami pani przewodniczący. Tak to już jest, że nieodłącznym elementem takich niespodzianek jest masa śmiechu, rozruch no i oczywiście zrelaksowane ciało.

Po ożywiającej zabawie ruchowej przyszedł czas na łańcuszek mówców. Ten był dość nietypowy, acz bardzo oryginalny, ponownie autorstwa Julii. Tematami krótkich wystąpień okazały się fragmenty z tekstu popularnych piosenek, które, jeśli zaistniałaby taka okoliczność mógł zanucić mówca. Ostatecznie nikt się nie skusił podczas wystąpienia, jednak nadrobiliśmy ten muzyczny niedostatek wspólnie zanuconą piosenką.

Kolejną sensacją w łańcuszku był Włodek, który pokazał się tego dnia z innej strony. Wywołany do roli mówcy poradził sobie doskonale, mówiąc o tym co lubi i o tym co ma dla niego sens. Podobnie jak Włodek, wiele osób odwoływało się podczas wystąpień do swoich życiowych doświadczeń, co sprawiało, że mowy jak na swoją długość były treściwe, inspirujące i traktowane z właściwym humorkiem. Charakterystyczny sposób wypowiadania się Włodka okazał się również inspiracją dla Daniela, który podczas recenzowania mowy w łańcuszku dołożył starań aby jego wypowiedź była zwięzła, za co został nagrodzony „dyplomem z misiakiem” za najlepszego recenzenta mowy w łańcuszku (technika Włodka naprawdę działa!).

Dość nietypowo również zakończyło się spotkanie Klubu Sukcesu. Korzystając z korzystnego bilansu czasowego Jadwiga zaprezentowała na czym w praktyce polega rola Mistrza sytuacji – dotąd rzadko używanej funkcji na spotkaniach. W ostatnich minutach mogliśmy posłuchać rad i pomysłów służących rozwiązaniu problemu udzielanych przez Jadwigę Michałowi oraz Kasi.

***